Colette

HomeAkcja sterylizacjiZalety sterylizacjiKontrola populacji kotów i profilaktyka chorób

Kontrola populacji kotów i profilaktyka chorób

Fragmenty artykułu z magazynu Cztery Łapy (04/2013). Całość artykułu pod linkiem:
http://www.cztery-lapy.pl/index.php/component/content/article/1905.html#

"(…)Jakie są mity o sterylizacji i dlaczego mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie zwierząt towarzyszących?
Wiele osób uważa, że kotka musi choć raz mieć potomstwo. Nie ma to żadnego medycznego uzasadnienia. Jest wręcz przeciwnie. Ciąża i poród to olbrzymi wysiłek dla organizmu kotki, który może skończyć się dla niej tragicznie, a zmiany hormonalne, w przyszłości, sprzyjają ciąży urojonej. Krążą opinie, że sterylizacja skraca życie zwierząt. Jest wręcz odwrotnie! Kotki wysterylizowane są dużo mniej narażone na zachorowanie na nowotwory gruczołu mlekowego oraz zabezpieczone przed ropomaciczem. „Moje kocięta są tak cudowne, że na pewno znajdzie się dla nich dom.” To częsty powód niewykonania zabiegu. Wszystkie maluchy są śliczne, ale nie ma wystarczającej liczby chętnych, by je adoptować.

 

Gdy zaczną dorastać i sprawiać problemy wiele osób oddaje je do schroniska. Wiele psów i kotów w Polsce nie znajduje nowego domu i do końca swojego życia przebywa za kratami schroniska. „Sterylizacja jest nienaturalna” – wielu właścicieli podaje taki powód i nie decyduje się na zabieg. A tak naprawdę to MY ludzie udomowiliśmy zwierzęta i jesteśmy za nie odpowiedzialni. Nie tylko za naszego psa czy kota, ale także za ich dzieci oraz dzieci ich dzieci. Sterylizacja jest w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem! „Nie wysterylizuję kotki bo tak fajnie jest mieć kocięta.” Wszystkich którzy chcą zaspokoić swój instynkt macierzyński zapraszamy do najbliższego schroniska. Tam zawsze znajdą się zwierzaki, które potrzebują pieszczot i czułości. Przyda się każda para rąk!
(…)
Jakie niepożądane zachowania, trudne do zaakceptowania może eliminować zabieg?
Kastracja jest to sposób eliminacji zachowań całkowicie naturalnych w kociej społeczności, ale często nie do zaakceptowania przez ludzi. Należy do nich przede wszystkim znakowanie terytorium przez koty i kotki, które możemy powstrzymać u 85-90% osobników. Kocur może wyczuć kotkę w rui nawet z odległości 12 kilometrów i dążyć do niej nie bacząc na natężenie ruchu ulicznego oraz inne niebezpieczeństwa. Taka miłosna eskapada może skończyć się tragicznie. Zabieg kastracji eliminuje włóczenie się i związane z nim kocie walki nawet z 90% skutecznością. Innym ważnym powodem, jest ograniczenie agresji terytorialnej. Osobniki obu płci mogą bardzo aktywnie bronić swego terytorium nie ograniczając się wyłącznie do innych kotów, ale atakując również psy lub ludzi. Kocury przywiązują raczej mierną uwagę do swego wyglądu, a zapach moczu z czasem staje się tak intensywny, że jest nie do zniesienia dla innych. Z kolei amanci wabieni wdziękami kotek w rui zostawiają nam przykre niespodzianki na drzwiach. Kastracja więc sprawia, że mieszkanie z mruczkiem staje się po prostu przyjemniejsze. Oczywiście, można się spierać, że skoro natura obdarzyła koty narządami rozrodczymi, to są im do czegoś potrzebne. Niestety, kocie środowisko już dawno przestało być naturalne i teraz na ludziach ciąży odpowiedzialność kontrolowania populacji kociego rodu."